Życiorys.

BreitkopfUrodził się 9 grudnia 1950 jako syn Edwarda, z zawodu ślusarza i Anny z d. Wojtas w Rudzie Śląskiej. Został ochrzczony 24 grudnia 1950 w kościele Ducha Świętego w Rudzie Śląskiej – Czarnym Lesie. Ukończył Szkołę Podstawową w Rudzie Śląskiej – Czarnym Lesie. Przez sześć lat był ministrantem. W 1964 rozpoczął naukę w Technikum Mechanicznym nr 9 w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu. Po złożeniu egzaminu dojrzałości w 1969 rozpoczął studia w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym w Krakowie. 16 lutego 1975 w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chorzowie Batorym z rąk bpa Józefa Kurpasa otrzymał święcenia diakonatu. Święcenia prezbiteratu otrzymał w katowickiej katedrze z rąk bpa Herberta Bednorza 15 kwietnia 1976.

Ksiądz Eugeniusz Breitkopf pełnił posługę wikariusza w parafiach: Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Świętochłowicach (do 1978), Świętego Maksymiliana Kolbe w Bielsku-Białej – Aleksandrowicach (do 1982), Świętego Józefa w Chorzowie (do 1985) oraz Opatrzności Bożej w Katowicach – Zawodziu (do 1988). Z dniem 1 lipca 1988 został mianowany administratorem, a w październiku tego samego roku proboszczem parafii Opatrzności Bożej w Katowicach Zawodziu.

W latach 1989 do 1994 pełnił urząd wicedziekana w ówczesnym dekanacie Katowice Centrum. W sierpniu 1994 został mianowany diecezjalnym duszpasterzem pracowników wodociągów, kanalizacji i ochrony środowiska. W marcu 1996 został mianowany krajowym duszpasterzem pracowników wodociągów, kanalizacji, gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. Funkcje te pełnił do lipca 2005 r.
Od roku cierpiał na chorobę nowotworową. Zmarł po długiej chorobie 4 listopada 2015 na probostwie parafii Opatrzności Bożej w Katowicach – Zawodziu, na którym mieszkał od 30 lat. Pochowany został na cmentarzu w Katowicach – Bogucicach.

Metropolita Katowicki przewodnicząc 7 listopada uroczystościom pogrzebowym powiedział m. in., że ks. Eugeniusz wszystko przyjmował jako dar Boga – nawet krzyż i cierpienie. Znał słowa proroka Izajasza, które zostały odczytane chwilę wcześniej: „Wszelkie ciało jest jakby trawa. Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga trwa na wieki”. – Na słowie Boga, które przychodzi z mocą, ks. Eugeniusz budował swoje życie doczesne, kapłaństwo i przyszłość, która jest wiecznością – zauważył arcybiskup. Wyraził swoje przekonanie, że umierający proboszcz z Zawodzia spotkał Jezusa i usłyszał od niego: „Dobrze, sługo dobry i wierny, wejdź do radości twego Pana. Wejdź do wielkiej sali, na wieczny koncert zbawionych”