PIERWSZA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

Kazania Pasyjne w Roku Rodziny
Ks. Marek Antosz

PIERWSZA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU 9.03.2014

O, Chrystusowa męko
– kluczu mego życia,
Ile się w Tobie uczyć,
ile kochać ?
( ks. J. Szymik, Pasja, Z Tej Ziemi, 1985 )

Wraz z rozpoczętym Wielkim Postem, wabieni molowym tonem nabożeństw pasyjnych, wybieramy się w drogę ku tajemniczemu wzgórzu, gdzie postawiono dziwny tron Miłości Odwiecznej, na którym dokonało się Odkupienie świata. Idąc cierpliwie, zaprośmy do tegorocznego naśladowania Chrystusa całą naszą rodzinę, przestrzeń życia. Spakujmy nasze udręki i ekstazy, rodzinne i osobiste cnoty i wady. Wspólne zbliżanie się do Golgoty – szkoły miłości – ożywi z pewnością nasze serca, ociepli chłodne korytarze naszych domowych spraw, zatętnią znowu Tajemnicą Życia. Odnowiona relacja z Panem Jezusem przemieni nasz beznadziejny dół zagłady w źródło bijące ku życiu wiecznemu … więc zachwyć nas Tobą, Krwią broczący Boże… Kluczu naszego życia otwórz skutecznie na Słowa Życia, by nikt zamknąć nie potrafił, zapiekłych drzwi naszych serc.

Ewangelia wg św. Marka zawiera w sobie drogę Jezusa do Jerozolimy,
a na niej potrójny cichy lament Jego Boskiego Serca, które objawia i zapowiada mękę, ale i nadzieję paschalną u kresu drogi, pod murami świętego miasta (Por. Mk 8,31-33; Mk 9, 30-37; Mk 10, 32-40). Apostołowie, czyli najbliższa rodzina Jezusa, wydają się jednak nie słyszeć słów tej najtrudniejszej katechezy w ich życiu. Zajęci organizacją swojego miejsca przy Mistrzu, wiją ciepłe kąciki dla siebie, zapominając o prawdziwym celu ich szkoły miłości. Piotr śmie upominać Mistrza, wychodząc przed szereg, uczniowie kłócą się o pierwszeństwo, a prości rybacy – synowie Zebedeusza: Jakub i Jan – myślą o przyszłej władzy
w Królestwie Niebieskim.
Zapomnieli, że postawa towarzyszenia musi współbrzmieć z postawą współodczuwania.

Wielki pieśniarz pierwszej połowy XX wieku, francuski jezuita Aime Duval w jednej ze swoich pieśni śpiewa:

„Kochających brak serc,
Każdy bawić się chce, każdy cieszyć się chce,
Kochających brak serc,
Syn sąsiada dziś zmarł, obok taniec i gwar,
Nie dostrzega nikt łez,
Więc słuszny gniew się budzi w sercu,
które kocha,
Więc słuszny gniew się budzi w sercu
dobrego Boga,
Komuś tak bardzo źle,
dusza z bólu się rwie,
Próżno patrzy we drzwi,
nie odwiedzi go nikt,
Nie pocieszy go nikt,

Kochających brak serc, Tam ktoś stary i sam, kto mu dziś chleba da?
Bieda weszła na próg, w oczy patrzy mu głód,
Nie nakarmi go nikt

Mija noc, wstaje świt,
Płynie w świat dobra wieść,
wzywa nas nowa pieśń,
Chcemy radość dziś dać,
chcemy miłość dziś dać.
Wzywa nas nowa pieśń,
płynie w świat dobra wieść,

Bo każdy ból uleczy serce, które kocha
I smutny ujrzy w tobie uśmiech Pana Boga
Jeszcze dziś zapytam, co się dzieje?
Wszystko stworzenie truchleje!
Uderz, Jezu, bez odwłoki
W twarde serc naszych opoki! Amen.