17.08 – 24.08.2014

obraz_mbnp

Jednym z najbardziej znanych wśród chrześcijan wezwań odnoszących się do Matki Bożej jest wezwanie „NIEUSTAJĄCA POMOC”, zwłaszcza wśród najbardziej smutnych i potrzebujących, którzy odczuwają szczególnie wielką potrzebę miłości i opieki. Oryginał obrazu Nieustającej Pomocy jest wschodnią ikoną przedstawiającą Matkę Bożą Bolesną lub inaczej nazywana „Cierpiącą”. Ikona ta została namalowana, aby pobudzać naszą nadzieję i ożywiać naszą modlitwę. Jej duchowe przesłanie jest ważniejsze od jej artystycznego piękna.

Ikona jest czymś więcej niż tylko pamiątką osób czy wydarzeń. z historii. Ikona Nieustającej Pomocy, przypominając osoby Jezusa i Maryi w obliczu Męki, w szczególny sposób czyni obecną w naszym życiu Tajemnicę Odkupienia w Chrystusie i wstawiennictwo Maryi za tymi, którzy podążają śladami Jezusa. Nieustająca Pomoc jest wizerunkiem Maryi, ale przede wszystkim jest obrazem Chrystusa Odkupiciela w ramionach Matki.

Od listopada 2013 roku mamy to szczęście posiadania w naszym kościele parafialnym ikony NMP Nieustającej Pomocy, wiernej kopi ikony rzymskiej ojców Redemptorystów z kościoła obok bazyliki Santa Maria Maggiore. Znalazła ona godne miejsce nad relikwiami św. Jana Pawła II. Postaraliśmy się także o ładną jej oprawę. Została umieszczona na grubym szkle, które stanowi dla niej delikatną, przezroczystą ramę. Szyba umocowana zaś została na czterech mosiężnych tulejach, które mocują ją do ściany filara. Czekamy jeszcze na specjalny reflektorek, który odpowiednio oświetli samą ikonę wydobywając z niej piękno i dostojeństwo.

Przy okazji dziękujemy osobom, które złożyły swoje ofiary na samą ikonę. Chcemy teraz zakończyć temat „ikony” i zebrać środki na zapłacenie za materiał i robociznę, dzięki którym sama ikona została zamontowana. Lada dzień może dotrzeć do nas zamówiony reflektor za który też musimy zapłacić. Dlatego w przyszłą niedzielę (24.08) nasza zbiórka pieniężna podczas Mszy św. przeznaczona będzie właśnie na ten cel. Już dziś dziękujemy za każdą ofiarę.

Ikonę tę można zrozumieć tylko poprzez wiarę i modlitwę. Spojrzenie Maryi jest spojrzeniem matki, która zna cierpienie i ofiarowuje swoją pomoc bez granic. Poprzez swoją powagę i czułość zaprasza nas Ona do przyjęcia woli Bożej, nawet wtedy, gdy spotykamy cierpienie i krzyż, i do ofiarowania naszego życia w służbie bliźnim, tak jak to uczynił jej Syn.

Maryja w ikonie Nieustającej Pomocy, przedstawia się naszym oczom jako „Wskazująca drogę”, wskazująca na Jezusa – Drogę, Prawdę i Życie. Wszystkim nam potrzeba uczyć się postawy wierności wyznawanym zasadom oraz wartościom, aby w imię krótkotrwałego zysku, czy też chwały oferowanej przez ten świat, nie stracić tego, co najcenniejsze – czystości i szlachetności serca; aby nie zagłuszyć własnego sumienia i swoją ambiwalentną postawą nie narażać na zgorszenie innych – zwłaszcza młode pokolenie, które poszukuje trwałych i przejrzystych wzorców.

Początek trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa w wielu miejscach na ziemi zaznaczył się mocną pogardą dla wartości moralnych. Ludzie coraz bardziej doświadczają poczucia bezsensu i pustki. Tak wiele osób nie jest w stanie myśleć i wybierać odpowiedzialnie. Tak wiele małżeństw i rodzin rozbija się o niedojrzałość i egoizm jednej lub obu stron. Te i inne cierpienia współczesnego człowieka sięgają swymi korzeniami ludzkiego serca, w którym następuje grzeszny wybór przeciwko Bogu i przeciwko miłości do drugiego człowieka.

Starajmy się naśladować Maryję. Gdy stracimy orientację w życiu przychodźmy przed ten obraz – w nim zapisana jest droga i na nim wyznaczony kierunek, w którym wszyscy winniśmy podążać.

Św. Jacek – Apostoł Północy

Był spadkobiercą słynnego rodu rycerskiego Odrowążów. Żarliwy kapłan i misjonarz, jeden z najpiękniejszych kwiatów zakonu kaznodziejskiego św. Dominika. Współcześni nazwali go płomiennym kaznodzieją, wielkim zdobywcą dusz, siewcą klasztorów, Apostołem Północy.
Dokładna data jego urodzin nie jest znana, ale najprawdopodobniej przyszedł na świat w 1183 r. w Kamieniu Śląskim na Opolszczyźnie. Do stanu kapłańskiego przygotowywał się pod troskliwą opieką swego stryja, kanonika kapituły krakowskiej i kanclerza księcia Leszka Białego, a późniejszego biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża. Jako kanonik kapituły krakowskiej studiował filozofię i teologię na najznakomitszych uniwersytetach średniowiecznej Europy, Paryżu i Bolonii. Podczas studiów zetknął się po raz pierwszy z kaznodziejami, związanymi z żebraczym zakonem św. Dominika.

Wyrzeniem, które wpłynęło na całe jego życie, było spotkanie ze św. Dominikiem. Pod wrażeniem jego świętości i cudownych działań, postanowił wstąpić do zakonu kaznodziejskiego. Św. Jacek osobiście przyjął z rąk św. Dominika habit zakonny. W 1221 roku Jacek Odrowąż złożył na jego ręce wieczyste śluby zakonne. Po opuszczeniu Rzymu, w drodze do Polski prowadził misje w Karyntii, Styrii, Czechach i na Morawach. Po dotarciu do Krakowa wraz z towarzyszami, którzy także w tym samym czasie przyjęli habit z rąk św. Dominika, zamieszkał na Wawelu, na dworze biskupim, by po kilku miesiącach przenieść się w okolice kościółka Świętej Trójcy, gdzie wkrótce rozpoczęto budowę nowego kościoła i klasztoru dominikańskiego. Ich konsekracja nastąpiła zimą 1222 r. Św. Jacek przywiózł od św. Dominika przesłanie, aby pracę ewangelizacyjną łączyć z modlitwą różańcową i zawierzeniem Matce Najświętszej. Dawało mu to niezwykłą moc apostolską.

Święty dominikanin chciał nieść Ewangelię dalej, na wschód i północ. Około roku 1228 udał się na Ruś Kijowską. W Kijowie założył klasztor dominikański i kościół Najświętszej Maryi Panny. Dwanaście lat później znad Dniepru przeniósł się na ziemie Prusów i Pomorzan, gdzie prowadził wytężoną pracę misyjną. Ponoć przebywał też w Szwecji i na Łotwie. Następnie wrócił do Krakowa, by udać się w dalszą drogę – ponownie na Ruś Kijowską. Uczestniczył w zakładaniu klasztorów w Sandomierzu, Płocku i Poznaniu. Liczne podania mówiły, że Kijów był bazą dla jego misji prowadzonych na Wołoszczyźnie, Mołdawii, a nawet w Grecji. Po napadzie Tatarów na Kijów Apostoł Północy musiał opuścić to miasto i po długiej podróży przez Ruś Północną, Łotwę, Żmudź, Litwę, Gdańsk przez Mazowsze wrócił do Krakowa. Przebył ogromne odległości, by głosić Ewangelię. Miłość bliźniego nakazywała mu nawracanie niewiernych. Założył wiele domów zakonnych, wychował wielu wspaniałych zakonników, wysyłał na misje młodych podopiecznych.

Święty. Jacek zmarł w Krakowie 15 sierpnia 1257 roku, wyniszczony wieloma podróżami i bardzo aktywnym trybem życia. Warte podkreślenia jest, iż zaraz po śmierci zażywał czci jako święty. Grób jego otoczony był kultem, a lud otrzymywał za jego wstawiennictwem liczne łaski. W powszechnej opinii Jacek Odrowąż był uważany za męża świątobliwego, pełnego pokory, łagodności, miłości i pobożności. Bardzo aktywny w działalności duszpasterskiej i misyjnej, gorliwy w umartwieniach i wyrzeczeniach. Był człowiekiem wytrwałej modlitwy. Jako gorliwy wyznawca i naśladowca Chrystusa, miał szczególne nabożeństwo do Jego Matki, propagując wszędzie modlitwę różańcową. Ufny w Bożą pomoc, czynił rozliczne cuda. Znane były przypadki uzdrowień, wskrzeszania umarłych, nawróceń i wielu innych niezwykłych wydarzeń, które za wstawiennictwem tego świętego czynił Bóg. Relikwie św. Jacka spoczywają w dominikańskim kościele Trójcy Świętej w Krakowie. Papież Klemens VII beatyfikował Jacka w 1527 r., a intensywne starania poparte przez królów polskich Stefana Batorego i Zygmunta III Wazę sprawiły, że Klemens VIII kanonizował go w 1594 r. Święty Jacek należał do najwybitniejszych mężów ówczesnej Europy. Warto też zaznaczyć, że Apostoł Północy jest jedynym przedstawicielem Polski spośród 139 świętych na kolumnadzie Berniniego w Rzymie na placu Świętego Piotra. Św. Jacek jest patronem archidiecezji katowickiej i diecezji opolskiej, czego wyrazem jest jego kult w sanktuarium Ziemi Opolskiej na Górze św. Anny.obraz_mbnp