04.05. – 11.05.2014

Wizytacja kanoniczna 2014

W dniach 11-13 kwietnia br. odbyła się w naszej parafii przewidziana wymogami Prawa Kanonicznego wizytacja biskupia. Obejmowała ona szereg spotkań ordynariusza diecezji ks. Arcybiskupa Wiktora SKWORCA z grupami działającymi w parafii, a także wizytę w szkołach leżących na terytorium naszej parafii. Ks. Arcybiskup spotkał się także w „Klubie Seniora” przy ul. Pudlerskiej z najstarszymi mieszkańcami parafii i innych parafii ościennych, odwiedził chorego i jego rodzinę w domu przy ul. Katowickiej. Metropolita zapoznał się także z działalnością wszystkich wspólnot parafialnych, a także poprzez swojego przedstawiciela (ks. dr Grzegorza OLSZOWSKIEGO – wikariusza generalnego) wziął udział w VI sesji Parafialnej Rady Duszpasterskiej. Na stronie parafii można obejrzeć fotograficzną relację z tychże spotkań.
Poniżej prezentujemy słowa Proboszcza naszej parafii skierowane do ks. Arcybiskupa podczas powitania na rozpoczęcie wizytacji w piątek 11 kwietnia br.

image002

Drogi Księże Arcybiskupie!
Przed chwilą wszedłeś do kościoła, który został poświęcony w 1907 roku. Pierwszym ordynariuszem, który go odwiedził, był kardynał Bertram z Wrocławia, który w 1916 roku dokonał jego konsekracji. Pierwszym był były biskup Hildesheim, dzisiaj jest z nami były biskup Tarnowa. Nie wiem, co łączy diecezje w Hildesheim i Tarnowie, ale obecność w tych murach byłych ordynariuszy z zachodu i wschodu, świadczy o tym, że ten mały fragment górnośląskiej ziemi jest cząstką Kościoła.

W ciągu 107 lat parafią kierowało zaledwie czterech proboszczów. W tym czasie modliliśmy się tutaj za ośmiu biskupów ordynariuszy i dziesięciu papieży. To też wyraz naszego związku z Kościołem powszechnym.
Parafia powstała przed 107 laty, bo parafia św. Barbary była zbyt duża. W 1907 roku coraz więcej rodzin z Zielonego i Dolnego Śląska, z Wielkopolski, z Pomorza, również z centralnych Niemiec osiedlało się tutaj wokół nowych kopalń i hut.

Oś parafii to Pnioki, dawne samodzielne osiedle górnicze, dziś nowe osiedle mieszkaniowe i ulica Krzyżowa kończąca się u wylotu kościoła. Pnioki były górnicze, ul. Krzyżowa była mieszczańska i stanowiła centrum handlowe dla okolicy. Tutaj zawsze w zgodzie żyli obok siebie katolicy, protestanci i Żydzi. Mówiący po polsku i po niemiecku

Dzisiaj nie ma już w Chorzowie kopalń i hut. Sporo górników mieszkających w naszej parafii dojeżdża do pracy w Rudzie Śl., Giszowcu i Murckach. Wielu mieszkańców pracuje w korporacjach zlokalizowanych przede wszystkim w Katowicach. Miasto nie zapewnia nawet 70% zapotrzebowania na pracę swoich mieszkańców.
Przez 107 lat istnienia parafii zmieniały się tendencje i mody duszpasterskie. Doświadczenie uczy jednak, że nasi parafianie najbardziej potrzebują duszpasterzy przy sprawowaniu sakramentów, na ambonie, w konfesjonale, w kancelarii parafialnej i w szkole. To jest dla nich najważniejsze i w tych miejscach jesteśmy stale dla nich osiągalni.

Co wcale nie znaczy, że nie staramy się szukać alternatywnych sposobów przepowiadania, tak aby dotrzeć do tych, do których tradycyjnie nie docieramy. Nie upieramy się przy tym, że jest to modna obecnie „nowa ewangelizacja”, ale jest to na pewno „odmienna ewangelizacja”. Naszym sposobem jest ewangelizacja przez kulturę. Staramy się być małym „centrum kulturalnym” dla okolicy i jesteśmy przekonani, wiemy o tym, że na organizowane przez nas eventy kulturalne przychodzi wielu tych, którym normalnie daleko jest do kościoła. Uważamy, że język sztuki, język muzyki jest uniwersalnym językiem, który mówi o człowieku, o transcendencji, o dobru, o szczęściu, o miłości, o umieraniu i życiu, a wiec o tym, o czym normalnie stara się mówić Ewangelia. Zorganizowaliśmy w naszej krypcie cały szereg wystaw i wernisaży, staramy się, by co jakiś czas odbywały się w naszym kościele koncerty dobrej muzyki klasycznej. Przy okazji mobilizujemy młodzież skupioną wobec naszego kościoła do włączenia się w przygotowania tych eventów.

Jesteśmy oczywiście tradycyjnie obecni „na mieście”, w domach naszych parafian. Księża odwiedzają ich regularnie z sakramentami, czterech szafarzy co niedziele roznosi komunie świętą. Członkowie aktywnie działającego Legionu Maryi są też obecni na terenie parafii. Chorych parafian co kwartał gromadzimy też w naszym kościele na eucharystii i sprawowaniu sakramentu chorych.
Możemy powiedzieć, bez fałszywej skromności, że jesteśmy parafią otwartą. Pielęgnujemy kontakty z parafianami, którzy udali się na emigracje zarobkową na zachodzie Europy. Dlatego częste są w naszej parafii chrzty i śluby tych, którzy wyemigrowali. Staramy się wychodzi naprzeciw tym, których przeraża przy tych okazjach ogrom powinności biurokratycznych. Stosujemy zasadę, że prawo, nawet to kanoniczne, jest dla człowieka, a nie człowiek dla prawa.

Przy okazji wielkiej emigracji unijnej uświadomiono społeczne koszty takiego zjawiska. Przy czym notorycznie przemilcza się, że nasz Górny Śląsk dotknięty jest w krótkim czasie drugą potężną falą emigracji. W latach 70′ i 80′ miedzy Łabą i Renem znalazło się kilkaset tysięcy Górnoślązaków – w tym wielu naszych parafian. Ich dzieci też nierzadko przyjmują sakramenty w naszym kościele, jesteśmy też dla nich, jedynymi w praktyce, spowiednikami.

Jesteśmy świadomi, że emigracje mają podłoże ekonomiczne, wynikają z faktycznego braku pracy. Naszym bezrobotnym proponujemy w parafii przede wszystkim cotygodniowe, bezpłatne doradztwo prawne. Prowadzimy też doradztwo kryzysowe i uzależnieniowe. Poza tym regularnie, codziennie wydajemy kilkudziesięciu osobom prowiant, obok wigilii dla samotnych organizujemy wigilie dla osób biednych. Współpracujemy ściśle z OPS w Chorzowie.
Priorytetem gospodarki ekonomicznej w parafii jest nasz kościół. Został on, przy wielkim wysiłku parafian, wyposażony w ostatnim czasie w nowy dach. Od pewnego czasu mamy nowe prezbiterium, pięknie komponujące się z całością kościoła, kościół jest świeżo wymalowany. Nie obawiamy się pozostawiać otwartego kościoła do całodziennej modlitwy wiernym, kościół jest ogrzewany.
Nie powiedzieliśmy dotychczas o tym, ale naszą największą troską pozostają rodziny. Modlimy się za nie. Odwiedzamy je w czasie kolędy. Dbamy o przyszłe rodziny prowadząc co miesiąc cykl nauk przedmałżeńskich i co kwartał diecezjalny dzień skupienia dla narzeczonych.

Zdajemy sobie sprawę z wszystkich trudności dzisiejszej rodziny, również w naszej parafii. Obok modlitwy największą nadzieje pokładamy w papieżu Franciszku, który jako pierwszy nie tylko poważnie ale i bardzo realistycznie postrzega sprawy rodziny. Który pozwala sobie doradzać sobie w sprawach rodziny kardynałowi Kasperowi, który jako biskup Stuttgartu był razem z biskupami Fryburga i Moguncji autorem odważnego i realistycznego projektu dopuszczającego do komunii małżonków żyjących w powtórnych związkach.

Nasz patron św. Józef jest patronem rodzin. Co środę powierzamy Mu sprawy rodzin i całej naszej parafii.